Nie ukrywam, że odkąd pojawiły się dzieciaki, idę na łatwiznę - szukam najprostszych rozwiązań wyjazdowych, tak, żeby nie umęęczyć dzieciaków, siebie oraz, żeby wydać najmniej. Muszę przyznać, że tegoroczny wyjazd na Costa del Sol był strzałem w 10! Pociąg bezpośrednio z lotniska (prawie pod kwaterę), plaża po drugiej stronie ulicy, bliskość portu, knajpek i malagijskiej starówki. Jedynie lot dla naszej szalonej piątki wybraliśmy zbyt długi (4h z trójką tak małych dzieci to jednak sporo).
Jednym zdaniem: Malaga dołącza do idealnych kierunków na łatwe wakacje z dzieckiem (wcześniej pisałam o Nicei - więcej tutaj).
Co warto zobaczyć i jak zorganizować takie wakacje krok po kroku poniżej.
Malaga
Malaga to miasto w południowej Hiszpanii, w rejonie Andaluzja, położone
nad Morzem Śródziemnym i w pobliżu Gór Betyckich. To właśnie położenie sprawia, że widoki w
samej Maladze są naprawdę wow. Malaga często staje się przystankiem w
drodze do nadmorskich kurortów Costa del Sol lub miejscem na
słoneczny city break. Dla rodzin z dziećmi jest jednak idealnym kierunkiem na dłuższe wakacje.
Życie w Maladze kwitnie głównie wokół wzgórza Gibralfaro i to tu znajdziemy najpopularniejsze miejsca i zabytki.
Mimo, iż Costa del Sol słynie z 320 słonecznych dni w roku, to nas Malaga powitała chmurami. Zamiast narzekać postanowiliśmy pierwszego dnia pozwiedzać i zobaczyć właśnie wzgórze i zamek Gibralfaro. Zamek został wybudowany w X w. przez muzułmańskiego władcę, by
chronić znajdującą się pod nim Alcazabę (starą fortyfikację). Swoją
drogą śmieszne, że nowa fortyfikacja miała chronić starą fortyfikację,
która miała chronić miasto :D Trochę to poplątane.
Gibralfaro samo w sobie może nie jest niczym szczególnym, ot stare mury
jakich wiele w różnych krajach. Jednak widok rozpościerający się ze
wzgórza jest niesamowity. Możemy podziwiać całą Malagę na tle morza i
gór. Przy okazji możemy zobaczyć z góry arenę do walk z bykami, Katedrę i
Stare Miasto. Wstęp kosztuje tylko 3 Euro, a to co ukazuje się naszym
oczom, naprawdę zapiera dech w piersiach.
Schodząc z Gibralfaro trafiamy do Alcazaby i jej ogrodów, do
rzymskiego teatru, który można zobaczyć za darmo, a także na Stare
Miasto z pysznym jedzeniem i przepiękną katedrą. To właśnie Katedra Wcielenia zasługuje na szczególną uwagę. Nazywana potocznie "La
Manquita" (jednoręka) jest miksem stylów: gotyckiego, renesansowego i barokowego. A dlaczego Jednoręka? Katoliccy władcy zdecydowali o budowie katedry,
na miejscu starego meczetu. Nie starczyło im jednak funduszy na
ukończenie drugiej wieży więc zostawili niedokończoną ;) I tak stoi
już setki lat.






Malaga to nie tylko zabytki, pyszne jedzenie i plażowanie, ale też sztuka. Miasto nieustannie dąży do bycia w czołówce europejskich miast związanych ze sztuką. Nie ma wyboru. To tutaj urodził się, żył i tworzył Picasso. Właśnie na Starym Mieście znajduje się muzeum sztuki Picassa. Niestety, my, ze względu na trójkę dzieci, nie daliśmy rady odwiedzić muzeum. Będzie pretekst do ponownego odwiedzenia Malagi, a na razie musieliśmy zadowolić się zdjęciem z posągiem Picassa ;)


Na Starym Mieście znajdziemy też bardzo dużo restauracji i barów. My nie przepadamy za turystycznymi miejscami. Wolimy lokalne knajpki. Jednak nie mogliśmy przejść obojętnie obok dwóch miejsc, które były polecane zarówno przez naszych znajomych, jak i właściciela naszej kwatery: Casa Lola oraz El Pimpi - restauracja i bar Antonio Banderasa. Pierwsze
to typowe hiszpańskie tapas - od ryb, mięsa, burgerów do warzyw. Drugie to bardziej wymyślne dania, ale
również dobre i w porównywalnej do innych knajpek cenie. Po 20:00 w obu miejscach robią się spore kolejki więc warto przyjść wcześniej.
Warto też wyjść poza Stare Miasto w kierunku portu. Po drodze polecam odwiedzić Malaga Park, w którym rosną przeróżne gatunki palm. Można chwilę odpocząć w ich cieniu, pobawić się na placu zabaw lub poobserwować zielone papugi.
Przez park można dojść do portu. Jest to najstarszy działający port w Hiszpanii i jeden z najstarszych w Europie. Kto z nas nie zna piosenki "Płyną statki do Malagi" ;) ? Jednak jest to nie tylko miejsce cumowania łodzi, statków i promów, ale i życia kulturalnego i nocnego Malagi. Tu znajduje się filia paryskiego Centrum Pompidou, ale i różne restauracje, sklepy oraz piękny deptak. Tutaj też wieczorami przygrywają lokalni artyści, a pod drzewami ludzie spontanicznie tańczą bachatę. To miejsce naprawdę ma klimat!
Jak zorganizować wakacje w Maladze?
Podczas naszej wyprawy na Costa del Sol pisaliście jak bardzo nas podziwiacie za podróż z trójką dzieci, co było bardzo miłe i za co dziękujemy;). Sama organizacja nie jest bardzo trudna. Do Malagi polecimy WizzAirem z Warszawy. Koszt biletu w dwie strony, kupionego trzy miesiące przed wylotem to ok 500zł na osobę.
Na lotnisku w Maladze mamy sporo opcji. Jeżeli tak jak my planujecie zwiedzić więcej niż samą Malagę polecamy wynająć samochód. Istnieje sporo polskich firm, z którymi dogadacie się po polsku i które podstawią Wam samochód prosto na lotnisko (marbesol.com, ronincar.com itp) - cena za tydzień to 700-800 zł. za średniej wielkości auto. Oczywiście, jeżeli zakładacie pobyt w samej Maladze to zrezygnujcie z samochodu - rozwiąże to problem parkowania i korków w mieście. Bezpośrednio z lotniska kursują autobusy (linia A) i pociągi (linia C1) do centrum Malagi.
Jeżeli chodzi o mieszkanie najlepiej wynająć pokój lub apartament przy plaży. Dzięki temu będziecie mogli spacerkiem dotrzeć do najpopularniejszych atrakcji Malagi, będziecie mieli sporo lokalnych knajpek do wyboru, no i chyba nie muszę wspominać, że plaża jest w zasięgu ręki ;)
Ostatnia sprawa to wyżywienie. My uwielbiamy stołować się u lokalsów. Jest smacznie i zdecydowanie taniej niż w turystycznych miejscach. Dlatego byliśmy zachwyceni miejscem o nazwie Bon Appetit. Nie jest to restauracja, ale miejsce z kuchnią, gdzie gotuje Hiszpanka i sprzedaje lokalne przysmaki.
Zorganizowanie wakacji w Maladze jest naprawdę banalnie proste. Mam nadzieję, że powyższe przekonało Was do odwiedzenia stolicy Andaluzji.
A o pozostałych atrakcjach Costa del Sol już niebawem :)
Jeżeli wpis okazał się przydatny, albo po prostu Ci się spodobał, nie wahaj się i zostaw like'a na FB/followuj na Insta/ skomentuj poniżej. Twoja reakcja na to co robię bardzo mnie ucieszy :) Dziękuję!
0 komentarzy